Strona główna » Opinie o AnLen® » Krzysztof z Głuchołaz, kocioł zasypowy 13kW

Krzysztof z Głuchołaz, kocioł zasypowy 13kW

Uwaga! Opinia pochodzi z okresu, kiedy na rynku był dostępny tylko produkt AnLen® Węgiel. Obecnie dostępne są już nowe, dużo lepsze i szybsze w działaniu aplikacje AnLen® SPEED WĘGIEL oraz AnLen® Czysty Piec.

Ogrzewam dom o powierzchni około 130m2, mój kocioł ma moc 13kW. Używam AnLen od około 2 tygodni. Muszę powiedzieć, że to co zaobserwowałem spalając węgiel z aktywatorem przeszło najśmielsze moje oczekiwania.

Początkowo używałem środka prowadząc kocioł w okresie przejściowym (temperatura powietrza na dworze na plusie ale niewielkim) „tradycyjnie”, czyli utrzymywałem temperaturę  wody na wyjściu z kotła na 40⁰C, grzejniki w domu były otworzone na pełny przepływ. Bez środka kocioł regularnie się brudził sadzą i smołami. Produkowałem też dużo dymu. Zadanie AnLen do paliwa doprowadziło do obniżenia ilości zanieczyszczeń i w pewnym stopniu oszczędności paliwa.

Jednak przełom nastąpił gdy znajomy powiedział mi jak prowadzić kocioł z wykorzystaniem AnLen. Zmieniłem zupełnie metodę prowadzenia i wtedy zauważyłem całą dobroć tego środka. Podniosłem temperaturę na kotle do 50⁰C, a w domu przykręciłem termostaty na grzejnikach i wtedy AnLen pokazał co potrafi. Nigdy nie przypuszczałem, że takie prowadzenie kotła może oszczędzać paliwo, byłem bardzo zaskoczony gdy zauważyłem, że kocioł nie konsumuje wcale więcej paliwa niż przy niższej temperaturze, a wszystko jakby lepiej działa. Poniżej moje obserwacje:

  1. Nastąpiło samooczyszczenie komory spalania z sady i smoły.
  2. Poprawiła się wydajność, jest cieplej, a mniej węgla spalam.
  3. Wydłużył się czas, w którym nie muszę obsługiwać  kotła (dokładać) o około 1/3.
  4. Dokładnie wypala się węgiel, a nawet zauważyłem szlakowanie węgla na ruszcie. Dało mi to do myślenia jak wysoka temperatura musi być w komorze spalania skoro węgiel się szlakuje. Kiedy użyłem węgla gorszej jakości został wypalony bardzo dokładnie, a jego pozostałości były aż białe. Efekt szlakowania węgla kapitalnie ułatwia czyszczenia paleniska.
  5. Bez AnLen wieczorem zarzucałem na żarzący się węgiel trochę koksu aby rano nie musieć rozpalać. Postanowiłem sprawdzić jak zadziała AnLen. Około godziny 20:00 załadowałem 1,5 mojego normalnego wkładu (temperatura na dworze w przedziale między 0-5⁰C) rano około 8:30 w kotle utrzymywał się żar, a grzejniki były ciepłe. Takiego efektu nie osiągnąłem nawet z koksem.
  6. Przy rozpalaniu zauważyłem, że płomień jest krótszy o około 0,5m. Bez AnLen w czasie rozpalania sięgał mi aż do czopucha z AnLen płomień jest wyraźnie krótszy, a gorące spaliny przepływają przez wymiennik.
  7. Po ustabilizowaniu spalania nad kominem nie widać dymu. W czasie rozpalania dymi się w dużo mniejszych ilościach.
  8. Na wymienniku ciepła osadza się sadza, ale w niedużych ilościach, bez AnLen wyraźnie widać było smołę.

Kiedyś używałem utleniacza, który stosowany był w zakładach ciepłowniczych. Pozostało mi trochę tego środka, ale działanie AnLen bije go na głowę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *